Z wizytą na Lisim Polu.

Jestem w raju i chcę tu zostać! To była pierwsza myśl jaka pojawiła się w mojej głowie, kiedy zobaczyłam Lisie Pole. Ten zapach, ten kolor, wspaniała właścicielka Hania, 3 koty, cisza i spokój – wszystko to sprawiało, że pobyt w tym miejscu był dla mnie niesamowitym wydarzeniem. Cudowanie było posłuchać o uprawie lawendy, procesie suszenia i przygotowywaniu maceratu, zwłaszcza, że właścicielka mówiła o tym z wielką pasją i zaangażowaniem. Hania tworzy również niesamowite lawendowe wianki, ślubne ozdoby i inne pachnące cuda. Ja jestem oczarowana tym miejscem i wiem, że za rok na pewno tam wrócę. Was zostawiam z tymi pięknymi zdjęciami. :-)

pole lawendy

pole lawendy

pole lawendy

tricolor kot

pole lawendy

pole lawendy

wianek z lawendy

bukiet z lawendy

wianek z lawendy

lisie pole

Jeśli chcecie podejrzeć jak wygląda codzienność na Lisim Polu koniecznie odwiedźcie ich profil na Facebooku.

Pozdrawiam,

Klaudia

YOU MIGHT ALSO LIKE

Close