Moje ulubione – lipiec

W lipcu po raz pierwszy odwiedziłam Poznań przy okazji udziału w Blog Conference. Miasto bardzo przypadło mi do gustu, a w szczególności urokliwe uliczki wokół Rynku, Stary Browar oraz zabytkowe wille na Sołaczu. Żałuję, że z braku czasu nie udało mi się odwiedzić Jeżyc, ale mam nadzieję, że kiedyś będę jeszcze mogła wyruszyć śladami bohaterów książek Małgorzaty Musierowicz.

DSC_0166

Tygodniowy urlop na wsi, czyli błogie lenistwo, opychanie się owocami i czytanie książek.

wakacyjny relaks

Nowe foremki z TK Maxx zrobiły furorę. Każdy chciał spróbować jak smakuje kotek czy mała myszka. Są naprawę urocze, a zapłaciłam za nie zaledwie 11 zł.

foremka kotek

Odwiedziłam też niezwykłą plantację lawendy Lisie Pole. 

DSC_0227

a Wy co porabiałyście w lipcu?

Pozdrawiam,

Klaudia

YOU MIGHT ALSO LIKE

  • Ta plantacja lawendy całkowicie mnie urzeka, uwielbiam takie widoki! Chętnie bym się tam wybrała. :)

    • koniecznie, podobno najładniej jest tam w czerwcu :)

  • Z moich planów wyjazdowych nic nie wyszło, ale miło spędziłam ten miesiąc :) Pozdrawiam

    • oj, ale najważniejsze, że miesiąc był przyjemny :)

  • Wycieczka śladami Jeżycjady to kolejny punkt na liście rzeczy do zrobienia wspólnie, co Ty na to?