Moje ulubione – kwiecień

Kwiecień-plecień czyli przegląd moich ulubieńców minionego miesiąca.

1. Zrobiło się ciepło, więc bez problemu mogę przemieszczać się po mieście na rowerze. Ciesze się, że na mojej drodze do pracy pojawiło się kilka nowych ścieżek rowerowych i kontrapasów. Oby tak dalej. :-)

1

2. W kwietniu udało mi się dokończyć książkę Lekcje stylu Madame Chic. Szczerze mówiąc porady zawarte w książce nie były dla mnie specjalnie odkrywcze, ale czytało się ją bardzo przyjemnie i szybko. Lekka lektura na wolne popołudnie. Sobotnie poranki umilały mi również pyszne pancake (przepis) i smakowite dżemy Made by my mum.

DSC_0085

3. W Empiku udało mi się kupić przeuroczy kubeczek z Panną Migotką, który znalazł się również na mojej marcowej liście marzeń. Kubek niestety nie nadaje się do picia ciepłych herbat bo bardzo szybko się nagrzewa, ale do zimnych napojów jest idealny.

DSC_0104

4. Podjęłam również wiosenne wyzwanie koktajlowe i codziennie staram się pić jeden warzywno-owocowy miks. Mnóstwo inspiracji znalazłam w książce Koktajle dla zdrowia i urody Katarzyny Błażejewskiej. Kilka przepisów zamieściłam też na blogu, więc możecie wypróbować jeśli macie ochotę (przepisy).

DSC_0221

A jak Wam minął kwiecień?

Pozdrawiam,

Klaudia

 

YOU MIGHT ALSO LIKE

  • Na ksiazke sie czaje :)

  • Świetny kubek

  • Te kubki z Empiku są cudne, ale ich cena zabija po prostu.. i kojarzą mi się z tymi pojemnikami, w których rozrabia się zaprawę na zupę :p

    • aza

      Cudne kubki to i kosztować muszą :) Mi jakoś nie szkoda, lepiej kupić dwa takie niż zestaw beznadziejnych za grosze.

      • Też wychodzę z takiego założenia, chociaż w przypadku tych emaliowanych cena rzeczywiście jest ciut za wysoka.

        • No zdecydowanie za wysoka, a za grosze da się znaleźć dobre rzeczy. :) trzeba umieć szukać

  • Kwiecień jak każdy inny miesiąc ostatnio minął za szybko. Nawet się nie obejrzałam, a było już pół miesiąca i można wtedy odliczać dni do jego końca. Mimo wszystko to pozytwyny miesiąc, który zainspirował mnie do pewnych zmian w życiu i na blogu również. Zaczytuję się jak wcześniej w kryminałach Miłoszewskiego, aczkolwiek na tą książkę, o której piszesz natknęłam się już któryś raz i chyba się skuszę ;)
    Rower piękny i bardzo kobiecy :)

    • Wiosenne miesiące niestety mają to do siebie, że strasznie szybko mijają. O książkach Miłoszewskiego słyszałam, ale jeszcze nie miałam okazji czytać. Z kryminałów znam jedynie Agathę Christie i cykl z Herculesem Poirot.
      Życzę powodzenia i wytrwałości we prowadzaniu zmian. :-)

  • Dorota Woźniczka

    Po pierwsze zazdroszczę Ci pięknego roweru! Ahhhh marzę o takim :( Po drugie, wyroby Made by my mum są GENIALNE! Zastanawiałam się nad tą książką i dalej nie wiem czy kupić. Po trzecie, tych kubków nigdzie nie ma :( po czwarte, koktajle polecam bardzo bardzo! Gdzieś umknęła mi notka o koktajlach, zaraz poszukam! A kwiecień? Kwiecień był pod znakiem Blogotoku!

    • Rower ma z 15 lat, co niestety powoli daje o sobie znać, ale uwielbiam go. Lekcje stylu są całkiem fajne, ale nie jest to jedna z tych książek do których się wraca. Wiele z książkowych rad można znaleźć na blogu autorki i jej kanale na Youtube. Podsyłam link http://dailyconnoisseur.blogspot.com/ :-)
      Blogotok musiał być wspaniały, bardzo żałuję, że nie mogłam być.

  • Mi minął szybko i „ślubnie” – jak wszystko ostatnio ;)

    • Oj tak, ślubne przygotowania pochłaniają bardzo dużo czasu.