5 sposobów na zimową chandrę

Co robić kiedy dopada nas zimowa chandra? Ja od kilku lat mam swoje sprawdzone sposoby, którymi chcę się z Wami podzielić.

Udekoruj mieszkanie dużą ilością żywych kwiatów, gałązek, wieńców. Zapal świece, lampki, stwórz przytulny klimat – jedno główne źródło światła zastąp kilkoma mniejszymy. Co do kwiatów to mam wrażenie, że zimą jeszcze bardziej doceniam ich piękno i cieszę się z ich obecności.

wieniec świąteczny

 

Piękny wieniec od dziewczyn z Babie lato

 

wieniec świąteczny

 

Zaszyj się w fotelu z ulubioną książką. Załóż najcieplejszy sweter, zimowe kapcie, poleniuchuj, zaplanuj wakacje – rób coś, co sprawia Ci przyjemność. Chociaż na chwilę przestań myśleć o brzydkiej pogodzie i przemoczonych butach.

 

zimowy relaks

 

Ręcznie robiony kardigan z wełny merynosów od Wool so cool

Najcieplejsze kapcie z runa owczego od Lunaby

 

kapcie lunaby

 

Zrób kakao z piankami i upiecz pierniczki lub inne ulubione ciasteczka. Przecież nic tak nie poprawia humoru jak coś słodkiego. Zaproś swoją koleżankę i wspólnie przygotujcie pyszną kolację, albo grzańca. Dobry humor gwarantowany.

 

mini marshmellow

kakao z piankami

 

Napisz i wyślij kartki z życzeniami świąteczno-noworocznymi do bliskich osób. Fajnie czasem oderwać się od wiadomości internetowych i napisać coś ręcznie. Ja niedawno zaczęłam swoją przygodę z kaligrafią właśnie po to, aby częściej pisać kartki do znajomych. Już się nie mogę doczekać jak kupię sobie jakąś ładną papeterię i będę mogła komuś podarować ręcznie wypisane życzenia.

 

kapcie lunaby

 

Aktualnie ulubiona papeteria od Żona modna – zobaczcie koniecznie kartki świąteczne bo są przepiękne

 

papeteria żona modna

 

Idź na zimowy spacer, nawet jeśli jesteś ogromnym zmarzluchem. Czasem warto opuścić cieplutki dom i wyjść do parku czy do lasu. Zima też jest piękna szczególnie wtedy, kiedy jest dużo śniegu. A po powrocie wskocz w ciepłe kapcie i zaparz ulubioną herbatę.

 

img_6741

wool so cool

 

A Wy jakie macie sposoby na zimową chandrę?

 

wool so cool

Zdjęcia – Roksana Wąż

Miejsce – Willa Niebieska w Lanckoronie

YOU MIGHT ALSO LIKE

  • Pingback: cheap Madden 18 coins()

  • a skąd poduszka na zdjęciu tytułowym? :)

  • Vesper Lynd

    Ja zastosowałam w tym roku recykling kartek świątecznych – mąż przyniósł z firmy takie, które mają osobne „wkładki”. Wymieniliśmy wnętrze na świeżo wypisane (też piórem do kaligrafii) i dzisiaj wszystkie wylądują w skrzynce. Uwielbiam wysyłać prawdziwe, papierowe kartki. Te internetowe kopiuj-wklej są dla mnie kiepskim substytutem ;)

  • rudawstazka.wordpress.com

    Śliczne zdjęcia :D

  • Trafiłam do Ciebie z Instagrama Marie Zélie i zostaję na dobre. To miejsce jest przepiękne w każdym calu. Jeżeli chodzi o moje sposoby na zimową chandrę, są bardzo podobne. Przede wszystkim ciepłe swetry, książki i grzaniec. Książka i grzaniec nigdy nie smakuje tak dobrze, jak w chłodne zimowe wieczory przy kaloryferze.
    P.S. Podkradłabym Ci chętnie ten sweter :)

  • Klimatyczne zdjęcia :)

  • Natalia

    Świetne rady, na pewno postaram się przetestować chociaż część z nich. Zwróciłam też uwagę na śliczne, klimatyczne zdjęcia. Patrząc na nie, aż chce się tej zimy!

    Ja właśnie nie mam żadnych swoich sposobów na chandrę i tak tkwię w niej od października. Myślę, że czas to zmienić. Pierwszą rzeczą będzie udekorowanie domu na święta oraz zrobienie kartek świątecznych :)

    Chciałam też zapytać o Twoją czapkę i szalik. Szukam wełnianej czapki, czy ta jest może z wełny? Wygląda na miłą i ciepłą.

    Pozdrawiam

    • Dekoracja domu bardzo pomaga. Ja pracuję z domu i wiem jak duży wpływ na mnie ma otoczenie. Koniecznie wypróbuj :-)

      Czapka i szalik są wykonane ręcznie z wełny merynosów przez firmę Wool so cool http://www.woolsocool.com/pl/home/

  • Agnieszka

    Ostatnio na jesienną i zimową chandrę pomagało mi „Planet Earth II” BBC. Przepiękny przyrodniczy serial dokumentalny.

    Piszesz o kakao z piankami, ja też szaleję za dobrą gorącą czekoladą. Mam prosty przepis na taką z mlekiem roślinnym, mniam.

    Gotuję też sobie „zupę szczęścia” – mocno rozgrzewającą, z mnóstwem przypraw i odrobiną słodyczy mleka kokosowego. Nie trwa to długo, za to zapach z kuchni przyciąga domowników, a smak zupy ich uszczęśliwia.

    Prawdziwą satysfakcję sprawia też skreślanie rzeczy z listy tych do zrobienia, wspaniałe, niedoceniane przeze mnie do tej pory uczucie!

    No i joga, już naturalna część dnia, choć chwilkę.