Romantyczna biżuteria Doroty Kos

Kiedy pierwszy raz trafiłam na prace Doroty Kos, zachwyciła mnie ich prostota i delikatność. Nawet zdjęcia produktowe na jej stronie są pełne wdzięku, naturalności, a dla mnie, to, w jaki sposób swoje produkty prezentuje dana marka czy projektant jest niezwykle istotne. W wielu elementach biżuterii wytwarzanej przez Dorotę można doszukać się nawiązań roślinnych. Sama artystka pisze tak:

 

Rośliny są dla mnie prawdziwą fascynacją, przenikają moje myśli, filozofię i wyobraźnię. Chciałabym uzyskać taką powierzchnię biżuterii, aby jak najbardziej przypominała w dotyku aksamitne płatki kwiatów czy liści.

 

Każdy egzemplarz jest ręcznie wykonany ze szlachetnych materiałów w jej pracowni w Gdańsku. Mnie najbardziej urzekły złote kolczyki w formie wianuszków ułożonych z płatków jabłoni oraz delikatny wisiorek z kwiatuszkiem i małą cyrkonią pośrodku. Są bardzo kobiece i romantyczne jednocześnie.

Aktualnie wyznaję zasadę, że im mniej biżuterii mam na sobie tym lepiej (dodam, że musi być to biżuteria dobrej jakości). Nie kupuję już plastikowych kolczyków z H&M czy wisiorków, które po 2 użyciach tracą kolor lub ciemnieją. Wolę inwestować w coś, co będzie służyło mi znacznie dłużej. Jestem ciekawa jak to wygląda u Was? Jaką biżuterię nosicie najczęściej?

Biżuteria: Dorota Kos
Zdjęcia: White Fox Photo 

YOU MIGHT ALSO LIKE

  • Prześliczne <3 Mnie się najbardziej podoba srebrny wisiorek, podobny do Twojego :)

  • przepiękna biżuteria

  • Izabela K.

    Bardzo podoba mi się biżuteria Doroty Kos – zachwycałam się nią kilka miesięcy temu, kiedy szukałyśmy ślubnych kolczyków dla mojej przyjaciółki. Wybrała model z kryształkiem :-)
    U mnie też króluje delikatna, szlachetna biżuteria. Na codzień noszę złoty pierścionek zaręczynowy, łańcuszek z małą zawieszką i kolczyki wkrętki. Im mniej tym lepiej :-)