Wielkanocne czekoladki z masłem orzechowym

Kto lubi połączenie czekolady i masła orzechowego ręka do góry? Ja zdecydowanie należę do tych osób. Kiedy ostatnio zaopatrzyłam się w Lidlu w kilka słoików owego masła postanowiłam przygotować z niego coś pysznego. Wybór padł na czekoladki. Jeśli jesteście ciekawi efektu zapraszam na wpis. :-)

SKŁADNIKI

  • dwie tabliczki dowolnej czekolady
    (ja użyłam mlecznej i gorzkiej)
  • dwie łyżki masła orzechowego
  • jedna łyżka masła
  • kilka herbatników
  • garść orzechów włoskich
  • dowolna silikonowa forma (moja pochodzi ze sklepu przyjemne gotowanie)

W kąpieli wodnej rozpuszczamy jedną tabliczkę czekolady, nakładamy po ok. 1,5 łyżki do każdej foremki, rozprowadzamy za pomocą szpatułki lub pędzelka i wkładamy do lodówki na 30 min.

DSC_0179

Po wyciągnięciu formy z lodówki kruszymy herbatniki i wsypujemy po łyżeczce ciastek do każdej foremki.

DSC_0200

Następnie w rondelku rozpuszczamy łyżkę masła z dwoma łyżkami masła orzechowego i zalewamy nimi pokruszone herbatniki.

DSC_0203

Kolejną warstwę czekoladek tworzą posiekane orzechy włoskie. Myślę, że pistacje również będą doskonale pasować.

DSC_0207

Na koniec rozpuszczamy drugą tabliczkę czekolady i nakładamy ją tak, aby pokryła wszystkie warstwy . Formę wstawiamy do lodówki na ok. 2 godziny.

DSC_0211

Po tym czasie wyjmujemy gotowe czekoladki  i delektujemy się ich wspaniałym smakiem. Słodkości najlepiej przechowywać w lodówce. (o ile coś zostanie)

DSC_0037

Czyż nie wyglądają przepysznie? Mam nadzieję, że przepis okaże się dla Was inspirujący i stworzycie swoje własne wielkanocne czekoladki. :-)

DSC_0048

Pozdrawiam,

Klaudia

YOU MIGHT ALSO LIKE

  • o matko ale wyglada to mega smakowicie!

  • O ranyyy, ale to wygląda! Zrobię, ale dopiero na święta :)

  • Nie, na pewno nic by nie zostało do przechowywania w lodówce :) Tylko że nie mam takich foreeeeemek, muszę coś wykombinować! ;)

  • Te foremki są świetne :)) Sama raz próbowałam robić takie czekoladki, ale nie wyszło to dobrze :D Robiłam je jednak trochę inaczej, muszę spróbować Twojej metody :) (ostatnio jem zdecydowanie za dużo czekolady, ale co zrobić – a to dzień kobiet, a to walentynki i wszędzie słodycze!)