Pierwsze urodziny projektu 365 dni #wspódnicy

W minioną sobotę, 20 października, był wielki i ważny dzień. Nie mogłam się go doczekać i zarazem trochę bałam. To w końcu pierwsze urodziny mojej grupy! Gdy rok temu ją zakładałam, nie śmiałam nawet przypuszczać, że sytuacja tak się rozwinie.

Pisałam już o tym, że w teorii miała to być tylko grupa modowa – a powstało coś zdecydowanie więcej. Coś tak wspaniałego, że – jak stwierdziłyśmy na urodzinowym panelu dyskusyjnym – tak życzliwa grupa wręcz nie ma prawa istnieć!

Samo sobotnie świętowanie było niesamowitym i bardzo wzruszającym przeżyciem. W Krakowie, w Pauza in Garden, spotkały się uczestniczki projektu – wiele z nich przyjechało z odległych miast Polski! Już to pokazuje, z jakim zaangażowaniem dziewczyny odnoszą się do grupy. Wspólne celebrowanie „roczku” było pełne mnóstwa wzruszeń, śmiechu, rozmów ważnych i błahych. Najważniejszym elementem części oficjalnej był panel dyskusyjny zatytułowany „Różne oblicza kobiecości”. Wzięły w nim udział aktywne przedstawicielki grupy, reprezentujące różne środowiska i różne podejścia: Olga Luterek, autorka bloga Napisawszy, Daria Góźdź, jedna trzecia ekipy The Vintage Dolls oraz Teresa Beczyczko, przedstawicielka marki Marie Zélie (i do tego ja sama, czyli Klaudia Halz). Dyskusję moderowała druga administratorka grupy, Marysia Gierszewska, autorka bloga Świeczek. Rozmowa o kobiecości bardzo szybko przeszła do rozważań na temat fenomenu naszej grupy. Wszystkie rozmówczynie zgodziły się, że to miejsce pełne niezwykłej życzliwości, solidarności i girl power. Prócz panelu, miał miejsce wykład Darii o nakryciach głowy w stylu retro oraz prelekcja Martyny Foremnej, przedstawicielki marki Wólczanka, na temat różnych sposobów noszenia koszuli.

Zostałam obdarowana wspaniałym prezentem. Otrzymałam mianowicie piękny plakat ze zdjęciami dziewczyn z naszej akcji #pinkfriday. Była to spontaniczna inicjatywa, w której poprzez różowy strój dziewczyny wyrażały swoją radość ze zdobycia przeze mnie tytułu Dziewczyny Roku Glamour. Byłam tak zaskoczona, że nie potrafiłam ukryć wzruszenia i ciężko było mi powiedzieć coś sensownego. Teraz jednak chcę Wam wszystkim serdecznie podziękować (przede wszystkim Marzenie, inicjatorce pomysłu) – plakat zajmuje honorowe miejsce w mojej sypialni!

Jak przystało na urodziny, był pyszny tort, który przygotowała dla nas Danusia z Posiłki. Mnóstwo śmiechu dostarczyła nam również fotobudka z firmy FOTO ZABAWY. Każda z nas mogła zabrać ze sobą takie wydrukowane zdjęcia w śmiesznych przebraniach. Kolejka do fotobudki zdawała się nie mieć końca! Było kilka stoisk z kobiecymi ubraniami i dodatkami: patron całego projektu, marka Marie Zélie, Kolorowe Nastroje (vintage shop z prawdziwymi perełkami) oraz Pracownia Północ z pięknymi, ręcznie szytymi kosmetyczkami i torbami. Każda z obecnych dziewczyn otrzymała też pakiet urodzinowych prezentów. Dziękuję wszystkim firmom, dzięki którym możliwe było stworzenie tych pakietów: Paperwords za piękne pocztówki i spódnicowe zakładki do książek, Body Boom za kawowe peelingi do ciała, Fundacji św. Grzegorza Wielkiego za pocztówki, markom Marie Zélie i Wólczanka oraz  Kolorowym Nastrojom za bony prezentowe. A przede wszystkim bardzo dziękuję głównym sponsorom wydarzenia, bez których nie udałoby się zorganizować tej imprezy, marce Marie Zélie oraz firmie Mia Box (specjalizującej się w wyjątkowych boxach prezentowych na każdą okazję).

Zdjęcia wykonała MAIA. Zapraszam do oglądania – możecie na nich zobaczyć choć urywki tego prawdziwego święta kobiecości!

YOU MIGHT ALSO LIKE

  • Aaaaa no szał :D Wyobrażam sobie to spotkanie i wszystkie komplementy które padają wzajemnie pod adresem spódnic wszelakich barw i struktur <3