Jak przetrwać zimę w spódnicy – kilka praktycznych porad

Projekt 365 dni w spódnicy trwa i nawet zima nie jest w stanie zmusić mnie do noszenia spodni (w których wbrew pozorom wcale nie jest tak ciepło jak mogłoby się wydawać). Dla wszystkich kobiet, które obawiają się, że zmarzną mam dobrą wiadomość. Odpowiednio dobrana spódnica, bielizna i dodatki działają cuda i nawet duży mróz nie będzie Wam straszny. Sama od momentu, kiedy zrobiło się naprawdę chłodno, przetestowałam różne sposoby radzenia sobie z chłodem. Dlatego dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami praktycznymi poradami, które pomogą Wam przetrwać zimę w spódnicy.

 

img_6453

 

Ciepłe rajstopy to podstawa

Podstawową sprawą, o którą warto zadbać w pierwszej kolejności są, ciepłe rajstopy. Najlepiej sprawdzą się takie z mikrofibry – co najmniej 60 den, a najlepiej 100 den. W Calzedonii dostępne są gładkie rajstopy termiczne 80 den (aktualnie takie noszę), a Gatta ma w swojej ofercie rajstopy z polarkiem 600 den. Na większe mrozy warto rozważyć bardzo ciepłe rajstopy bawełniane z dodatkiem wełny lub kaszmiru. Nie wyglądają one na nodze tak ładnie, jak rajstopy z gładkiej mikrofibry, ale będą idealne do spódnicy midi i wysokich kozaków. Należy jednak pamiętać, że mogą dość szybko się mechacić. Fajną opcją są również zakolanówki. Sprawdzą się do długiej spódnicy i botków, jak również do wysokich kozaków i spódnic mini – mogą nawet lekko wystawać zza cholewki.

 

img_6476

 

Warstwy, warstwy, warstwy

Dodatkowym elementem ocieplającym jest trochę zapomniana ostatnio półhalka. Szczególnie ważna w przypadku spódnic, które nie mają podszewki. Wybierając półhalkę, zwracajcie uwagę na materiał z jakiego jest wykonana. Najlepiej sprawdzą się te z jedwabiu lub wiskozy. Polecam zapoznać się z produktami polskiej marki Mewa lub rozejrzeć się w Tk Maxxie.

Dla prawdziwych zmarzluchów lub kobiet, które często cierpią na dolegliwości układu moczowego polecam wełniane reformy.
Są to majtki z dłuższymi nogawkami i wysokim stanem. Ja zakładam je dopiero na rajstopy i dzięki temu dodaję kolejną warstwę. Pamiętajcie, żeby nie były zbyt obcisłe, bo wtedy zamiast ciepła będziecie odczuwać tylko dyskomfort. Polecam takie reformy wełniane z dodatkiem modalu.

 


Wełniana spódnica i dobre buty

Zimą najlepiej wybierać spódnice wełniane lub z jej domieszką. Sprawdzą się również grubsze bawełniane tkaniny. Nie można zapominać o dobrej jakości butach – najlepiej skórzanych. Ja obecnie mam 2 pary wysokich kozaków, ale wiem, że porządne sztyblety również sprawdzają się do spódnicy. Świetny wpis o tym, jak dobrać odpowiednie zimowe buty znajdziecie na blogu Classic Valeria.

 

pozdrawiam,

Klaudia

 

YOU MIGHT ALSO LIKE

  • Mona Ana de PeDro

    Stanowczo protestuję przed nazwą „reformy”! Kupiłam takie jakby krótkie spodenki wełniane (lub mieszanka z dużą ilością wełny) w Triumphie i je po prostu ubóstwiam. Jakby część wełnianych rajstop. Nie są ścisłe więc nie uciskają, przy rozmiarze 38 wybrałam S i jest w sam raz. Mocniejszy mróz to rajtuzy i te „spodenki” (pozostanę przy tej nazwie ;)) i czuję komfort.

  • Izabela K.

    Mam rajstopy z kaszmirem z Calzedonii i wcale nie są tak ciepłe, jak mogłoby się wydawać. Mój niezawodny patent na mrozy to dwie warstwy rajstop – pod spód mikrofibra co najmniej 60den, na wierzch te z kaszmirem. Sprawdziło się przy -15.
    Na mojej liście zakupów są porządne wysokie kozaki (nie umiem nigdzie znaleźć skórzanych za kolano) i wełniana spódnica do kolan. W reformach chyba czułabym się jak własna babcia :D

  • Jeszcze dorzucę rajstopy typu Keep Hot/Keep Heat (pierwsze ma Gatta, drugie Marilyn). Przyznam, że jest mi w nich cieplej niż w tych z kaszmirem, a wyglądają znacznie lepiej :-)

    Zdarza Ci się nosić dwie spódnice? Bo dla mnie to jest świetny patent :-)

  • Potwierdzam z tymi rajstopami- ostatnio nosiłam „spodnio-spódnicę” razem z grubymi rajstopami i dałam radę! Tym bardziej mnie to ucieszyło, bo już myślałam, że będę czekać na założenie ulubionej części garderoby do wiosny, a tu taka niespodzianka:)

  • Sama ostatnio myślałam o takich „majtkach”. zimno w nogi jeszcze jestem w stanie wytrzymać, ale boję się właśnie o swoje narządy :(

    • to reformy będą dla Ciebie idealne, ale kup koniecznie takie z wełną. :)